Pilica bez medalu - Kręglarstwo klasyczne. Finał superligi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 20 (1243) z 16 maja 2014 r.

Zakończyły się rozgrywki o drużynowe mistrzostwo Polski w kręglarstwie. Tytuł mistrzowski wywalczyła Polonia 1912 Leszno, a za nią uplasowały się dwie ekipy –Alfa-Vector, Komputronik Tarnowo Podgórne. Tomaszowianie nie wypełnili minimum na ten sezon. Ich celem było utrzymanie się na podium, a musili zadowolić się czwartym miejscem. System punktowania ligi był w tym sezonie dość skomplikowany. Najpierw rozegrana została faza zasadnicza na normalnych ligowych zasadach – mecz i rewanż, ale lepszy w dwumeczu otrzymywał punkt bonusowy.
Tabela po rozgrywkach zasadniczych:
1. Polonia 16 37 63-17
2. Alfa-Vector I 16 33 56-25
3. Alfa-Vector II 16 31 58-22
4. Pilica 16 23 45-35
5. Sokół 16 15 33-46
6. Dziewiątka I 16 13 32-48
7. Start 16 12 30-50
8. Dziewiątka II 16 12 27-53
9. Tucholanka 16 4 16-64
Ostatnim akordem rozgrywek ligowych był turniej finałowy z udziałem czterech czołowych drużyn. Rozegrany został u liderawLesznie.Ale te zawody niemiały wpływu na końcową klasyfikację. Punkty z finału zostały dodane do dorobku z fazy zasadniczej i ich suma określiła miejsce w tabeli. Żadne zmiany nie nastąpiły. Zasady turnieju były proste. Równocześnie na torach walczyło czterech kręglarzy (po jednym z każdego zespołu). Po rundzie przydzielane były punkty: 4 dla najlepszego, 3 dla drugiego itd. Na koniec drużyny otrzymały punkty za końcowy wynik (liczba strąconych kręgli) na identycznej zasadzie jak indywidualnie. Dla Pilicy punktowali: KonradMocarski 607 (drugi w swojej turze), Tadeusz Śliwiński 546 (czwarty), Paweł Osiński 559 (trzeci), Michał Dębicki 566 (drugi).
Tabela końcowa ligi:
1. Polonia 17 pkt (13 + 4)
2. Alfa-Vector I 11 pkt (8 + 3)
3. Alfa-Vector II 11 pkt (10 + 1)
4. Pilica 11 pkt (9 + 2)
Polonia wywalczyła prawo startu w Klubowym Pucharze Świata.Alfa-Vector I wystąpi w Klubowym Pucharze Europy, a Alfa-Vector II zagra w Pucharze NBC. Piliczanie pozostaną w kraju.

Pilica kończy sezon bez miejsca na podium - Kręglarstwo klasyczne. Siedemnasta kolejka superligi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 15 (1238) z 11 kwietnia 2014 r.

Zakończyły się zmagania fazy zasadniczej w superlidze kręglarskiej. W drużynowych mistrzostwach Polski pozostał już tylko turniej finałowy. Ekipa Pilicy w nim zagra, ale już dawno pożegnała się z nadzieją na medal. Nawet zwycięstwo w finale nie da tomaszowianom awansu na trzecie miejsce.
Alfa-Vector II Tarnowo Podgórne – Pilica 2:0 (5:0, 9:7, 2339:2168)
W obecnym sezonie system rozgrywania meczów został nieco zmieniony. Do zdobycia jest 5 punktów – po jednym w czterech indywidualnych pojedynkach i jeden za zwycięstwo drużyny liczbą strąconych kołków. Każdy zawodnik ma 120 rzutów, które podzielone są na cztery serie po 30 rzutów (15 do pełnych i 15 do zbieranych) w formie pojedynku. Zwycięstwo w każdej serii to jeden mały punkt (w przypadku remisu 0,5 pkt). Można więc wygrać 4:0 i 3:1 lub zremisować 2:2 (decydują wtedy małe punkty – może być remis lub zwycięstwo tego, kto strącił więcej kołków). Spotkanie w Tarnowie Podgórnym zaczęło się dla tomaszowian fatalnie. Wpierwszej turze nasz najmłodszy reprezentant Paweł Osiński przy remisie na torach przegrał wysoko kręglami 533:578. Obok Tadeusz Śliwiński trafił na znakomicie dysponowanego rywala i uległ mu 1:3 i 568:619 (Marcin Grzesiak uzyskał najlepszy wynik dnia). W drugiej turze nie było lepiej. Konrad Mocarski zremisował na torach, ale był gorszy kręglami 543:580. Tak samo powalczyłMichał Dębicki, ale przy remisie 2:2 przegrał z rywalem 524:562. Gospodarzom doszedł jeszcze punkt za zwycięstwo strąconymi kręglami 2339:2168 i wygrali 5:0. Punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu przypadł także drużynieAlfa-Vector II, która jesienią w Tomaszowie wygrała 4:1.
***
W siedemnastej kolejce padły jeszcze wyniki: Alfa-Vector I – Start Gostyń 2:0 (5:0, 10,5:5,5, 2288:2164), Dziewiątka Amica I Wronki – Tucholanka Tuchola 2:0 (5:0, 14:2, 2303:2098), Sokół Brzesko – Polonia 1912 Leszno 0:2 (1:4, 5:11, 2168:2263), pauzowała Dziewiątka Amica II.

Tabela:
1. Polonia 16 37 63-17
2. Alfa-Vector I 16 33 55,5-24,5
3. Alfa-Vector II 16 31 58-22
4. Pilica 16 23 45-35
5. Sokół 16 15 33,5-46,5
6. Dziewiątka I 16 13 32-48
7. Start 16 12 30-50
8. Dziewiątka II 16 12 27-53
9. Tucholanka 16 4 16-64

Ostatnim akordem rozgrywek ligowych będzie turniej finałowy z udziałem czterech czołowych drużyn.Ma być rozegrany 26 lub 27 kwietnia u lidera w Lesznie. System punktowania tych zawodów jest bardzo skomplikowany. W dodatku punkty z finału zostaną dodane do dorobku z fazy zasadniczej i ich suma określi miejsce w tabeli. Warto jednak wiedzieć, że finał raczej niewiele zmieni w tabeli. Polonia tytuł mistrza Polski i prawo startu w Klubowym Pucharze Świata ma praktycznie w kieszeni. Pilica nie ma już nawet teoretycznych szanse na medal.

Piliczanie bardzo mocni - Kręglarstwo klasyczne w wydaniu młodzieżowym

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 14 (1237) z 4 kwietnia 2014 r.

Zwycięstwo i rekord kręgielni Pawła Osińskiego w Lesznie w kat. Junior młodszy!!! Zwycięstwo Mateusza Goździka i III miejsce Julii Sidło w  kat. Młodzików !!! KS PILICA - III miejsce w punktacji klubowej

Tomaszowska młodzież kręglarska z trenerem Tomaszem Cichowskim

W Lesznie odbył się XXI Memoriał Stanisława Krzymińskiego i Bronisława Nowackiego. Z dobrej strony pokazali się zawodnicy Pilicy. Paweł Osiński wygrał rywalizację juniorów młodszych, ustanawiając rekord kręgielni. Wśród młodzików górą był Mateusz Goździk, a Julia Sidło zajęła trzecie miejsce. Memoriał zgromadził 156 uczestników w kategoriach dzieci,młodzików i juniorów młodszych. W trzech kategoriach poprawiono rekordy kręgielni, a kilku zawodników pobiło swoje rekordy życiowe. Weliminacjach młodziczek brylowała J. Sidło. Tomaszowianka ustanowiła rekord kręgielni wynikiem518 pkt. Niestety, w finale nasza kręglarka zagrała znacznie gorzej. Strąciła tylko 465 kręgli i łączny wynik 983 pkt wystarczył jej do zajęcia trzeciego miejsca.Wygrała Julia Paszyk z Wronek 1049, przed Nicolettą Dudziak z Leszna 1035, która w finale ustanowiła nowy rekord kręgielni – 533 pkt. Pozostałe tomaszowianki nie zakwalifikowały się sześcioosobowego finału. Joanna Pawłowski była ósma (463), a Angelika Wojtaszek jedenasta (435). Wśród młodzików królował Mateusz Goździk. Zawodnik Pilicy wygrał pewnie eliminacje z wynikiem 541 pkt, w finale dołożył 543 kołki. Był lepszy od drugiego Łukasza Kasprzaka z Tarnowa Podgórnego 44 pkt.MateuszKuta zajął 23miejsce (414). Rywalizacja juniorów młodszych była dziwna. Żaden z liderów eliminacji nie utrzymałmiejsca na podium. Po pierwszym dniu zawodów na czele byli Jakub Polak z Pilicy i Jędrzej Michalak z Gostynia, którzy wykulali po 568 pkt. Nasz faworyt, mistrz świata w parach, Paweł Osiński, miał słaby dzień i strącił tylko 541 kręgli. Był to dziewiąty wynik, ale na szczęście, w tej kategorii wiekowej do finału klasyfikowało się dziesięciu kręglarzy. Finał był już popisemtomaszowianina. Osiński pobił rekord kręgielni wynikiem 615 pkt (to również jego rekord życiowy) i suma 1156 punktów dała mu zwycięstwo. Dla odmiany Polak w finale zagrał kiepsko. Przewrócił 531 kołków i z wynikiem 1099 pkt był czwarty. Do brązu zabrałomu sześciu „oczek”. Słaby występ zaliczył Szymon Klimek. W eliminacjach uzyskał 443 pkt i pożegnał się z zawodami.

Piliczanie zagrali znakomicie - Kręglarstwo klasyczne. Siedemnasta kolejka superligi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 13 (1236) z 28 marca 2014 r.

Zasłużone zwycięstwo nad kandydatem do Mistrzostwa Polski  KS PILICA - ALFA Vector Tarnowo Podgórne I  4:1

Kręglarze z Tomaszowa i Tarnowa Podgórnego przed meczem ligowym zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie

Kręglarska ekipa Pilicy dawno pożegnała się z nadzieją na medal drużynowych mistrzostw Polski, ale ciagle walczy, zabierając punkty nawet murowanym faworytom.
Pilica –Alfa-Vector I Tarnowo Podgórne 2:0 (4:1, 4,5:11,5, 2186:2234)
W obecnym sezonie system rozgrywania meczów został nieco zmieniony. Do zdobycia jest 5 punktów – po jednym w czterech indywidualnych pojedynkach i jeden za zwycięstwo drużyny liczbą strąconych kołków. Każdy zawodnik ma 120 rzutów, które podzielone są na cztery serie po 30 rzutów (15 do pełnych i 15 do zbieranych) w formie pojedynku. Zwycięstwo w każdej serii to jeden mały punkt (w przypadku remisu 0,5 pkt). Można więc wygrać 4:0 i 3:1 lub zremisować 2:2 (decydują wtedy małe punkty – może być remis lub zwycięstwo tego, kto strącił więcej kołków). Niedzielne spotkanie w tomaszowskiej kręgielni zaczęło się w miarę udanie. W pierwszej turze kulali nasi najmłodsi reprezentanci. Zaczął Paweł Osiński. Przegrał pierwszy tor 137:140. Został wtedy zmieniony przez Piotr Kozłowskiego, który też początek miał kiepski. Uległ 130:144. Potem było już lepiej. Tomaszowianin wygrał dwa ostatnie tory i w pojedynku doprowadził do remisu 2:2, ale uległ rywalowi kręglami 548:554. Obok równie zacięty bój stoczył Konrad Mocarski. Piliczanin wprawdzie zremisował na torach, ale był lepszy o cztery kręgle 570:566. W drugiej turze było jeszcze lepiej. Nasz najlepszy kręglarz Tadeusz Śliwiński po zaciętej walce przy remisie w pojedynkach wygrał kręglami 551:540. Zwycięstwo przypieczętował Michał Dębicki, który ograł silnego Michała Grędziaka 2,5:1,5, choć był gorszy kręglami 565:571. Pilicy doszedł jeszcze punkt za zwycięstwo strąconym kręglami 2234:2231 i wygrała 4:1. Niestety, punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu przypadł drużynie Alfa-Vector, która w Tarnowie wygrała również 4:1, ale była lepsza kręglami.
***
Wsiedemnastej kolejce padły jeszcze wyniki: Polonia 1912 Leszno –Alfa-Vector II 2:0 (4:1, 10:6, 2333:2283), Start Gostyń – Dziewiątka Amica I Wronki 0:2 (1:4, 6:10, 2145:2168), Sokół Brzesko – Dziewiątka Amica II 2:0 (5:0, 11:5, 2098:2006), pauzowała Tucholanka Tuchola.

Tabela:
1. Polonia 15 34 59-16
2. Alfa-Vector I 15 30 50,5-24,5
3. Alfa-Vector II 15 28 53-22
4. Pilica 15 23 45-30
5. Sokół 15 15 32,5-42,5
6. Start 15 12 30-45
7. Dziewiątka II 16 12 27-53
8. Dziewiątka I 15 10 27-48
9. Tucholanka 15 4 16-59
Ostatnia kolejka zaplanowana jest na 6 kwietnia. Pilica pojedzie do Tarnowa na pojedynek zAlfą-Vector II. Jesienią w Tomaszowie gospodarze przegrali 1:4.

Nie sprostali liderowi - Kręglarstwo klasyczne.16 kolejka superligi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 12 (1235) z 21 marca 2014 r.

KS "PILICA" - KS "POLONIA 1912" Leszno   1 -  4 (0-2, 2186-2234)

Kręglarze z Tomaszowa i Leszna przez meczem ligowym zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie

Kręglarska ekipa Pilicy ostatecznie pożegnała się z nadzieją na medal drużynowych mistrzostw Polski. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek nie ma szans dogonienia drużyny na trzecim miejscu.
Pilica – Polonia 1912 Leszno 0:2 (1:4, 4,5:11,5, 2186:2234)
W obecnym sezonie system rozgrywania meczów został nieco zmieniony. Do zdobycia jest 5 punktów – po jednym w czterech indywidualnych pojedynkach i jeden za zwycięstwo drużyny liczbą strąconych kołków. Każdy zawodnik ma 120 rzutów, które podzielone są na cztery serie po 30 rzutów (15 do pełnych i 15 do zbieranych) w formie pojedynku. Zwycięstwo w każdej serii to jeden mały punkt (w przypadku remisu 0,5 pkt). Można więc wygrać 4:0 i 3:1 lub zremisować 2:2 (decydują wtedy małe punkty – może być remis lub zwycięstwo tego, kto strącił więcej kołków). Niedzielne spotkanie w tomaszowskiej kręgielni zaczęło się pechowo. Urządzenia nie działały jak należy i trzeba było wyłączyć z zawodów tory nr 2 i 3. Kulano więc na torach 5 i 6, które używane są głównie jako rozgrzewkowe. Dla gospodarzy, przyzwyczajonych do startowania na swoich ulubionych torach, był to duży problem. Mecz rozpoczął się fatalnie.Wpierwszej turze kulali nasi najmłodsi reprezentanci. Paweł Osiński po wyrównanej grze uległ Filipowi Glapiakowi 1:3 i 527:530. Obok rywalizację rozpoczął Konrad Mocarski, ale po pierwszym torze zastąpił go junior Piotr Kozłowski. Tomaszowianie ulegli Michałowi Szulcowi gładko 0:4 i 530:576. W drugiej turze nie było już tak źle, ale przyszło pożegnać się z marzeniami o zwycięstwie. Nasz najlepszy kręglarz ostatnich lat Tadeusz Śliwiński po zaciętym boju przegrał z Mikołajem Konopką 1,5:2,5 i 563:572. O jedyny punkt dla Pilicy postarał się Michał Dębicki. Przy remisie na torach pokonał Piotra Kielibę 566:556. Polonii doszedł jeszcze punkt za zwycięstwo kręglami 2234:2186 i wygrała 4:1. Zdobyła ponadto punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu.WLesznie wygrała 5:0.
***
W piętnastej kolejce padły jeszcze wyniki: Tucholanka Tuchola – Sokół Brzesko 0:2 (0:5, 6:10, 2050:2128), Alfa-Vector I Tarnowo Podgórne – Dziewiątka Amica I Wronki 2:0 (4:1, 11:5, 2293:2207), Alfa-Vector II – Dziewiątka Amica II 2:0 (4:1, 10:6, 2304:2187), pauzował Start Gostyń.

Tabela:
1. Polonia 14 31 55-15
2. Alfa-Vector I 14 29 49,5-20,5
3. Alfa-Vector II 14 28 52-18
4. Pilica 14 21 41-29
5. Start 14 12 29-41
6. Sokół 14 12 27,5-42,5
7. Dziewiątka II 15 12 27-48
8. Dziewiątka I 14 7 23-47
9. Tucholanka 15 4 16-59
Siedemnasta kolejka zaplanowana jest na 23 marca. Pilica ponownie zagra w kręgielni przy ul. Strzeleckiej. O godz. 11.30 podejmować będzie Alfa-Vector I. Jesienią w Tarnowie gospodarze wygrali 4:1.

Medale tomaszowian w Viking Race

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 11 (1234) z 14 marca 2014 r.

Reprezentacja Tomaszowa Mazowieckiego na zawody w łyżwiarstwie szybkim Viking Race w Holandii

Tomaszowska ekipa panczenistów na zawodach Viking Race w Holandii

Na torze lodowym w Heerenveen odbyły się międzynarodowe zawody, uważane za mistrzostwa Europy dzieci i młodzieży. WHolandii była 18-osobowa
grupa reprezentantów Polski, wśród których połowę stanowili tomaszowianie.
Polska reprezentacja na Viking Race w tym roku miała się składać z 12 panczenistów, prezentujących wysoki poziom w zawodach kwalifikujących do wyjazdu, ale PZŁS na wniosek klubów wystąpił do organizatora o zwiększenie naszej ekipy do 18 osób. W podstawowym składzie byli zawodnicy IUKS Dziewiątka: Karolina Bosiek, Jakub Dymkowski, Natalia Jabrzyk i Damian Żurek oraz Katarzyna Dela z Pilicy. Na koszt klubów dołączyli do nich: Karolina Gąsecka, Iga Kapruziak i Iza Tejchman z Dziewiątki oraz piliczanka
Daria Kopacz. Opiekę trenerską sprawowali: Jolanta Kmiecik, Rafał
Brzostowicz i Jaromir Radke z Tomaszowa oraz Grzegorz Kudła z Sanoka i
Artur Parchan z Milanówka.Wszyscy zawodnicy mieszkali u rodzin holenderskich. W pierwszym dniu zawodów Polacy sześciokrotnie stawali na podium. Srebrny i złoty medal na 500 m w kat. 12 lat zdobył Piotr Nałęcki z Górnika Sanok. Pozostałe cztery krążki przypadł zawodnikom Dziewiątki. W kat. 14 lat Bosiek zdobyła srebro na 1000 m (1.25,53) i brąz na 500 m (42,17), Żurek miał srebro na 500 m (40,86), a Gąsecka brąz na 1000 m (43,21). Ponadto na 1000 m Żurek miał czas 1,21,82, Gąsecka 1.25,53.Wszystkie wyniki są ich rekordami życiowymi. W najstarszej kat. 15 lat Kapruziak była jedenasta na 500 m (45,23) i dziewiąta na 1000 m (1,28,88). Pozostali nasi reprezentanci startowali w młodszej grupie. Podopieczni trenera Brzostowicza również uzyskali wartościowe wyniki i bili rekordy życiowe. Dymkowski w kat. 12 lat po dwóch biegach na 500 m był czwarty z czasami 45,88 i 45,84.Wkat. 11 lat Kopacz, choć była najmłodszą łyżwiarką, na 500 m była ósma (48,28 i 48,87), zaś Dela zajęła 19 miejsce (50,60 i 51,26). W kategorii 13 lat Jabrzyk była 13 (47,35 i 46,49), a Tejchman 16 (47,23 i 47,32). W drugim dniu zawodów o kolejne medale postarała się Bosiek, zdobywając srebro na 500 m (42,33) i brąz na 1000 m (1.25,73), co dało jej drugie miejsce w wieloboju. Równie dobrze jechał Żurek. Srebro na 500 m w czasie 40,70 dało mu brąz w wieloboju. Wielobojowy medal brązowy zdobyła też Gąsecka, która mimo niedyspozycji była dwukrotnie piąta na 500 (43,57) i 1000 m (1.27,5). Kapruziak po 12 miejscu na 500 m (44,74) i dziesiątym na 1500 m (2.18,42) w wieloboju została sklasyfikowana na 10 pozycji. Kopacz była ósma w wieloboju, dokładając wyniki: 500 m – 48,20 (8 miejsce) i 49,73 (10). Dela była dziewiętnasta po uzyskaniu czasów 51,34 (22) i 51,21 (18). Dymkowski miał wyniki 45,8 (4) i 45,94 (6), co dało mu szóste miejsce w wieloboju. W wieloboju 13-latków Jabrzyk była trzynasta: 500 m – 46,49 (13) i 1000 m – 1.34,64 (12), aTejchman szesnasta: 500m – 47,50 (16) i 1000 m – 1.35,38 (16). Reprezentacja Polski zdobyła piętnaście medali, z których dziesięć padło łupem tomaszowian, a pięć Nałęckiego z Sanoka (3 złote i 2 srebrne).
***
W weekend w norweskim Bjugn odbyły się mistrzostwa świata juniorów w łyżwiarstwie szybkim. W reprezentacji Polski byłaAleksandra Kapruziak z Pilicy. Tomaszowianka w wieloboju została sklasyfikowana na 9 miejscu. Jest to najlepszy występ Polki na MŚJ. Ola na 500 m była trzynasta (41,66), na 1500 m piętnasta (2.09,46), na 1000 m dziewiąta (1.23,14) i dwunasta na 3 km (4.33,65). W biegu drużynowym Kapruziak razem Urszulą Włodarczyk i Magdaleną Czyszczoń uplasowały się na siódmym miejscu.
***
Grupa młodych tomaszowian z Pilicy i Dziewiątki startowała w zawodach na krytym torze lodowym w Berlinie. Rywalizowali na czterech dystansach i ustanowili wiele rekordów życiowych. Oto ich czasy:
500 m –Adam Dymkowski 41,22, Sebastian Król 41,75,MateuszAftyka 41,91, Albert Kołodziejczyk 42,6, Bartłomiej Ostałowski 43,22, Michał Dziubiński 46,63, Wiktor Grzybek 45,70, Karol Jabłoński 54,18, Jakub Brzostowicz 55,26, Natalia Kowalska 46,25, Agata Jabłońska 46,68, Olga Kaczmarek 49,64, Katarzyna Ulkowska 47,20, Patryk Kacperek 48,11, Oskar Ślusarski 48,88, Natalia Głowacka 54,93, Karolina Świnoga 51,97, Natalia Krześlak 54,10, 1000 m – Owczarek 1.20,12, Dymkowski 1.25,14, Król 1.21,60, Aftyka 1.22,61, Kołodziejczyk 1.26,53, Ostałowski 1.28,57, Dziubiński 1.32,37, Grzybek 1.36,11, Jabłoński 1.52,27, Brzostowicz 1.57,78, Kowalska 1.34,57, Jabłońska 1.32,79, Kaczmarek 1.44,99, Ulkowska 1.34,36, Kacperek 1.39,46, Głowacka 1.55,42, Świnoga 1.51,56, Krześlak 1.51,78, 1500 m – Dymkowski 2.11,92,Aftyka 2.07,85, Owczarek 2.03,57, Grzybek 2.32,78, Jabłoński 3.07,26, Brzostowicz 3.01,67, Kowalska 2.29,80, Jabłońska 2.30,46, Kaczmarek 2.40,56, Kacperek 2.34,71, Ślusarski 2.44,77, Świnoga 2.55,79, 3000 m – Król 4.15,93, Kołodziejczyk 4.32,87, Dziubiński 5.01,97, Ostałowski 4.38,16, Ulkowska 5.02,39, Jabłońska 4.54,86.
– Wyjazd do Holandii na Viking Race i na zawody do Berlina naszych zawodników mógł odbyć się dzięki wsparciu władz miasta Tomaszowa (umowa promocyjna) i OSiR-u (użyczył samochód) oraz pomocy finansowej spółek: ZGWK, ZGC i TTBS, a także firmy Aspol, starostwa powiatowego i rodziców zawodników – mówi Jolanta Kmiecik, prezes IUKS Dziewiątka.
– W imieniu zarządu klubui panczenistów składam wszystkim darczyńcom podziękowania.

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka" i KS Pilica Tomaszów Mazowiecki

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

10 medali łyżwiarzy szybkich z IUKS "Dziewiątka" na zawodach Viking Race w Holandii
10 medali łyżwiarzy szybkich z IUKS "Dziewiątka" na zawodach Viking Race w Holandii

Polska Reprezentacja na Viking Race w tym roku składała się z 18 zawodników i zawodniczek. Dzięki zaprezentowaniu wysokiego poziomu sportowego w zawodach kwalifikujących do wyjazdu, PZŁS na wniosek Klubów wystąpił do organizatora o zwiększenie polskiej reprezentacji do 18 osób.

Poza podstawowym 12 osobowym składem w którym znaleźli się tomaszowianie : Dela Katarzyna - KS Pilica , Bosiek Karolina, Dymkowski Jakub, Jabrzyk Natalia i Żurek Damian wszyscy IUKS ,,Dziewiątka” do ekipy na koszt klubów dołączyli jeszcze Gąsecka Karolina, Kapruziak Iga, Tejchnam Iza z IUKS ,,Dziewiątka i Kopacz Daria z KS Pilica Tomaszów Maz. oraz Marcel Drwięga z Górnika Sanok i Damian Sawa z UKS 3 Milanówek.

Opieką trenerką sprawowali trenerzy: Jolanta Kmiecik, Brzostowicz Rafał, Radke Jaromir z Tomaszowa oraz Grzegorz Kudła z Sanok i Artur Parchan z Milanówka.

Wszyscy zawodnicy mieszkali u holenderskichn rodzin.

W pierwszym dniu zawodów Viking Race, Polska zdobyła 6 medali. Srebrny i złoty medal na dystansie 500m zdobył zawodnik SKŁ Górnik Sanok Piotr Nałęcki w kat. 12 lat.
Cztery medale zdobyli zawodnicy IUKS ,,Dziewiątka" Tomaszów Maz.

Bosiek Karolina brąz na 500m i srebro na 1000m w kat. 14 lat ; Żurek Damian srebro na 500m również w kat. 14 lat i brązowy medal na 1000m zdobyła w tej kategorii druga nasza reprezentantka Karolina Gąsecka.

Wszyscy startujący zawodnicy uzyskali wspaniałe wyniki, bijąc rekordy życiowe: 500m Bosiek 42,17; 1000m 1:25,53; Żurek - 40,86 i 1,21,82; Gąsecka 43,21; 1000m 1:25,53; Iga Kapruziak zgłoszona w starszej kategorii 15 lat uplasowała się na 10 m: 500m 45,23 (11m) i 1,28,88( 9 m).

Pozostali nasi reprezentanci w młodszej grupie, podopieczni trenera Rafała Brzostowicza, w swoich startach uzyskali również wartościowe wyniki i nowe rekordy życiowe.

Dymkowski Jakub w kategorii 12 lat po dwóch biegach na 500m był czwarty z czasami 45,88 i 45,84; Dela Katarzyna w kategorii 11 lat zajęła 19 miejsce z wynikiem 50,60 i 51,26; Kopacz Daria startująca w tej kategorii jako najmłodsza zawodniczka i druga nasza reprezentantka zajęła 8 miejsce 48,28;48,87; W kategorii 13 lat startowały: Jabrzyk Natalia, która zajęła 13m 47,35 ; 46,49 i Tejchman Izabela która była 16 z wynikami 47,23 i 47,32.

W drugim dniu zawodów o kolejne medale postarali się Karolina Bosiek zdobywając srebro na 500m - 42,33 i brąz na 1000m - 1:25,73 oraz srebro w wieloboju; Damian Żurek srebro na 500m 40,70 i brąz w wieloboju; Karolina Gąsecka - brąz w wieloboju, który wywalczyła pomimo niedyspozycji zdrowotnej uzyskując wyniki na 500m - 43,57 (5m) i 1000m -1:27,5 ( 5m).

Wartościowe wyniki uzyskali również: Iga Karuziak sklasyfikowana w wieloboju na 10m w kat. 15 lat 500m -44,74 (12m).1500m 2:18, 42(10m); Kopacz Daria 8 w wieloboju 500m 48,20( 8m);49,73(10m); Dela Katarzyna – 19m w wieloboju 51,34 (22m) i 51,21(18m); Dymkowski Jakub 6m w wieloboju 500m 45,8 (4m) i 45,94 (6m); Jabrzyk Natalia 13m w wieloboju 500m -46,49( 13m) i 1000m 1:34,64( 12m); Tejchman Izabela 16m w wieloboju 500m- 47,50 (16m) i 1000m 1:35,38( 16m)

Ogólnie najwięcej medali (10) dla polskiej reprezentacji w tym roku zdobyli zawodnicy z IUKS Dziewiątka Tomaszów Mazowiecki.


Bosiek Karolina -2 brązowe i 3 srebrne
Żurek Damian - 2 srebrne 1 brązowy
Gąsecka Karolina -2 brązowe48,20
5 medali dołożył Piotr Nałęcki zawodnik SKŁ Górnik Sanok- 3 złote i 2 srebrne, co dało Polsce
15 medali i piąta lokatę w punktacji krajów. Jest to trochę gorszy wynik niż w roku ubiegłym (3 miejsce i 16 medali) bo w starszej kategorii Polska nie zdobyła żadnego medalu.

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Kolejne sukcesy łyżwiarzy szybkich z IUKS ,,Dziewiątka

Niezwykle cenne punkty - Kręglarstwo klasyczne. Piętnasta kolejka superligi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 10 (1233) z 7 marca 2014 r.

Kręglarska ekipa Pilicy jeszcze pozostaje w grze o brązowy medal drużynowych mistrzostw Polski. Tomaszowianie weWronkach odnieśli zwycięstwo, które jest zasługą Konrada Mocarskiego.
Dziewiątka Amica II Wronki – Pilica Tomaszów 0:2 (2:3, 9:7, 2135:2196)
W obecnym sezonie system rozgrywania meczów został nieco zmieniony. Do zdobycia jest 5 punktów Wwcześniej było osiem) – po jednym w czterech indywidualnych pojedynkach i jeden za zwycięstwo drużyny liczbą strąconych kołków. Każdy zawodnik ma 120 rzutów, które podzielone są na cztery serie po 30 rzutów (15 do pełnych i 15 do zbieranych) w formie pojedynku. Zwycięstwo w każdej serii to jeden mały punkt (w przypadku remisu 0,5 pkt). Można więc wygrać 4:0 i 3:1 lub zremisować 2:2 (decydują wtedy małe punkty – może być remis lub zwycięstwo tego, kto strącił więcej kołków). Niedzielne spotkanie we wroneckiej kręgielni zaczęło się dla tomaszowian fatalnie. Nasz najlepszy kręglarz ostatnich lat Tadeusz Śliwiński niespodziewanie uległ gospodarzowi 1:3 i 519:532. Na szczęście obok wprost rewelacyjnie zagrał Konrad Mocarski. Tomaszowianin rozbił rywala 4:0 ze znakomitym wynikiem 605:503. W ten sposób Pilica zyskała ogromną przewagę w małych punktach. W drugiej turze były wielkie emocje. Co prawda junior Paweł Osiński przegrał 1:3 i 523:558, ale na sąsiednich torach niesamowicie walczył Michał Dębicki. Tomaszowianin zaczął kiepsko i przegrał dwa pierwsze starcia. Na szczęście, obudził się i zaczął grać jak na niego przystało. W dwóch kolejnych podejściach okazał się znacznie lepszy od rywala. Nie dość, że wyrównał stan pojedynku na 2:2, to jeszcze uzyskał niewielką przewagę kręglami 549:542, co dało Pilicy drugi punkt meczowy. Przy remisie po pojedynkach czterech graczy o końcowym zwycięstwie decydowała większa liczba strąconych przez drużynę kręgli. Piliczanie dzięki Mocarskiemu byli zdecydowanie lepsi i dostali trzeci punkt meczowy za wygraną 2196:2135. Pilica zdobyła ponadto punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu.WTomaszowie wygrała 5:0.
***
W piętnastej kolejce padły jeszcze wyniki: Start Gostyń – Sokół Brzesko 0:2 (1:4, 7:9, 2068:2087), Polonia 1912 Leszno – Alfa-Vector I Tarnowo Podgórne 0:2 (2:3, 7:9, 2354:2350), Alfa-Vector II Tarnowo Podgórne – Tucholanka Tuchola 2:0 (3:2, 10:6, 2228:2184), pauzowała Dziewiątka Amica I.

Tabela:
1. Polonia 13 28 51-14
2. Alfa-Vector I 13 26 45,5-19,5
3. Alfa-Vector II 13 25 48-17
4. Pilica 13 21 40-25
5. Start 14 12 29-41
6. Dziewiątka II 14 12 26-44
7. Sokół 13 9 22,5-42,5
8. Dziewiątka I 13 7 22-43
9. Tucholanka 14 4 16-54

Szesnasta kolejka zaplanowana jest dopiero na 16 marca. Pilica w kręgielni OSiR przy ul. Strzeleckiej podejmować będzie lidera z Leszna.

Tomaszowski blask medali w Soczi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 9 (1232) z 28 lutego 2014 r.

Igrzyska olimpijskie w Soczi były dla Polaków najlepsze w historii. Również reprezentanci naszego miasta wypadli znakomicie. Podopieczni Wiesława Kmiecika wywalczyli dwa medale (złoto i brąz). Znakomicie w roli trenera rosyjskich łyżwiarzy spisał się Paweł Abratkiewicz. Jego podopieczna została wicemistrzynią olimpijską.

W poniedziałek, 24 lutego na lotnisku w Warszawie kadrę polskich łyżwiarzy witały tłumy kibiców. To właśnie panczeniści stali się największymi bohaterami igrzysk. Swoją postawą w Soczi zdobyli serca rodaków. Najpierw Zbigniew Bródka wywalczył złoty medal w biegu na 1500 m, a tydzień później wspó lnie z Konradem Niedźwiedzkim i Janem Szymańskim wyjeździł brązowy krążek w biegu drużynowym. Wicemistrzyniami olimpijskimi została nasza żeńska drużyna w składzie: Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska, Natalia Czerwonka i Katarzyna Woźniak. Łyżwiarzy wracających z igrzysk witały na lotnisku delegacje ze szkół, zespołów ludowych, straży pożarnej z Łowicza i Domaniewic (z rodzinnych stron Z. Bródki), ale byli też młodzi adepci łyżwiarstwa z naszego miasta (z KS Pilica) ze swoją trenerką Jolantą Kmiecik i olimpijczykami sprzed lat - Stanisławą Pietruszczak-Wąchałą i Jaromirem Radke. Były podziękowania, wiersze i łzy wzruszenia oraz apele o zadaszenie toru lodowego w Polsce. - Zgotowali nam niesamowite przyjęcie. Poczuliśmy się wyjątkowo. Po przywitaniu na lotnisku była konferencja prasowa, na której wszyscy doceniali osiągnięcia naszych łyżwiarzy. Później zawodnicy udzielali wywiadów w telewizji. Wieczorem na Zbyszka Bródkę czekała jeszcze feta w rodzinnych Domaniewicach. Ja też wróciłem do domu dopiero wieczorem. Zmęczony po całym dniu podróży, ale bardzo szczęśliwy - mówi trener Wiesław Kmiecik.

 Powitanie medalistów olimpijskich na Okęciu

Zbigniew Bródka i Wiesław Kmiecik podczas powitania na lotnisku w Warszawie (fot. www.kspilica.pl).

Czekał 20 lat

W.Kmiecik był po raz trzeci na igrzyskach. Ostatni raz w 1994 r. w Lillehammer (dwa lata wcześniej w Albertville) jako młody trener kadry narodowej. Jego podopieczny Jaromir Radke zajął wówczas piąte miejsce. Pracował z polskimi łyżwiarzami również przed igrzyskami w Nagano (1998 r.) i Salt Lake City (2002 r.), ale na te imprezy nie pojechał. Później rozstał się z reprezentacją. Współpracował z Justyną Kowalczyk, ucząc ją stylu łyżwowego. Wrócił w 2010 r., żeby po czterech latach święcić sukcesy na igrzyskach. Zawsze marzył o medalu olimpijskim swojego podopiecznego, ale nigdy głośno o tym nie mówił. Nie chciał podgrzewać atmosfery przed wyjazdem do Soczi, chociaż wiedział, że jego zawodnicy sąw znakomitej formie. Sobotę, 15 lutego zapamięta do końca życia. Kiedy okazało się, że Zbigniew Bródka jest złotym medalistą (wygrał o zaledwie trzy tysięczne sekundy), złapał się za głowę i nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. - Przez lata marzyłem o tym, myślałem, aż w końcu się udało. To było jak piękny sen, pełen emocji. Zbyszek pobiegł tego dnia rewelacyjnie, to był najlepszy jego bieg, jaki pamiętam. Idealny pod względem technicznym. Osiągnął czas 1.45:00. Jeszcze przed startem na tym wyniku omawiałem dziennikarzowi Telewizji Polskiej Piotrowi Dębowskiemu tajniki tego dystansu. Niesamowite, że Zbyszek wykręcił ten sam czas. Wspaniale skomentował to Dębowski, którego radość za mikrofonem była autentyczna i udzieliła się telewidzom - wspomina W. Kmiecik. Tydzień później jego podopieczni zdobyli brązowy medal w biegu drużynowym. - Byli znakomicie przygotowani i pewni siebie. Kluczowy był bieg ćwierćfinałowy z Norwegami, który otworzył nam drogę do walki o medale. W pó łfinale z Holendrami podjęliśmy walkę, ale później pokazali, że są lepsi. W walce o brązowy medal z Kanadyjczykami chłopcy pojechali jeszcze szybciej niż dzień wcześniej. Rozegrali koncertowo ten bieg. Jestem szczęśliwy, czuję się spełniony - mówi trener polskich łyżwiarzy. Wkład w sukces naszych łyżwiarzy miał również pochodzący z Tomaszowa Arkadiusz Skoneczny. Kiedyś czołowy polski panczenista, dzisiaj fizjoterapeuta kadry. Współpracuje z Z. Bródką już od sześciu lat.

Wiesław Kmiecik nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Obok (po prawej) trener Witold Mazur, z tyłu fizjoterapeuta Arkadiusz Skoneczy (fot. www.olimpijski.pl).

Wiesław Kmiecik nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Obok (po prawej) trener Witold Mazur, z tyłu fizjoterapeuta Arkadiusz Skoneczy (fot. www.olimpijski.pl).

Wicemistrzyni „Abrasia”

Paweł Abratkiewicz był ostatnim zimowym olimpijczykiem (sportowcem) z naszego miasta. Startował w 1992 r. w Albertville, w 1998 r. w Nagano i w 2002 r. w Salt Lake City. Później jeździł na igrzyska jako trener polskich łyżwiarzy - do Turynu i Vancouver (miał udział w brązowym medalu żeń skiej drużyny). Do igrzysk w Soczi przygotowywał rosyjskich łyżwiarzy. Wiosną ubiegłego roku był nawet z nimi na zgrupowaniu w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale. W gronie tych zawodników była Olga Fatkulina, która została wicemistrzynią olimpijską w biegu na 500 m. - To wielki sukces tej młodej zawodniczki, która jest w tej chwili najlepszą rosyjską panczenistką. Przegrała tylko nieznacznie ze znakomitą Koreanką. Straciła do niej w dwóch biegach zaledwie 0,36 s. Na 1000 m też była blisko podium, zajęła czwarte miejsce i długo nie mogła pogodzić się z tym, że nie wskoczyła na podium. Miała najlepszy czas po 600 metrach, ale kończyła po zewnętrznym torze. Pojechała najlepiej jak mogła, ale rewelacyjna Chinka i dwie Holenderki były lepsze. Do medalu zabrakło 0,15 s. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolony z występu Olgi. Zrobiła, co mogła. Znakomicie się przygotowała do zawodów - wspomina P. Abratkiewicz. Inna zawodniczka „Abrasia” Jekaterina Szychowa zdobyła również brązowy medal w biegu drużynowym. Rosjanki w półfinale przegrały z Polkami. - Drużynę prowadził trener z Włoch, natomiast z Szychową pracowałem indywidualnie. W tym biegu kibicowałem mojej zawodniczce. Rosjanki były dużo lepsze indywidualnie od Polek, ale siła polskiej drużyny okazała się mocniejsza. Oczywiście cieszę się, że moje rodaczki osiągnęły tak wielki sukces. W finale z Holenderkami nie miały już szans. Dominacja zawodników z tego kraju nie była dziełem przypadku. Tam łyżwiarstwo szybkie jest sportem narodowym. Konkurencja jest olbrzymia - mówi P. Abratkiewicz.

Paweł Abratkiewicz i jego podopieczna Olga Fatkulina ze srebrnym medalem olimpijskim.

Paweł Abratkiewicz i jego podopieczna Olga Fatkulina ze srebrnym medalem olimpijskim.


Od nienawiści do uwielbienia.

Jeszcze przed rozpoczęciem igrzysk korespondenci z całego świata donosili z Soczi o złej organizacji i niedoróbkach budowlanych. Zdjęcia rosyjskich toalet nieprzedzielonych ścianką obiegły cały świat. Wszyscy kpili z ceremonii otwarcia, kiedy nie rozwinęło się jedno z olimpijskich kół. Jednak po dwóch tygodniach obraz rosyjskich igrzysk zupełnie się zmienił. Zostaną zapamiętane jako jedne z najpiękniejszych i najlepiej zorganizowanych. - Nie wiem, z czego wynikała ta początkowa nagonka. Może z przekonania, że w Rosji to musi być źle. Znaleźli dziurę w całym - mówi P. Abratkiewicz. „Abraś” był na sześciu igrzyskach olimpijskich, gdzie zdarzały się większe wpadki organizacyjne. - Pamiętam, że gdy przyjechaliśmy w 2006 r. do Turynu, to w wiosce olimpijskiej był bałagan. Sami sobie sprzątaliśmy w pokojach, a tor łyżwiarski jeszcze był niewykończony. Malowali ścianki. W Soczi warunki mieszkaniowe mieliśmy znakomite. Nikt z zawodników nie narzekał. Obiekty były dobrze skomunikowane. Obawiano się o zamachy terrorystyczne, ale było naprawdę bezpiecznie. Rosjanie byli otwarci na gości z całego świata. Chcieli się zaprezentować´ jak najlepiej i myślę, że im się to udało. Chociaż jeszcze kilka miesięcy temu Soczi i okolice były jednym wielkim placem budowy, zdążyli wszystko przygotować na czas - twierdzi P. Abratkiewicz. Zdanie trenera rosyjskiej kadry podziela W. Kmiecik. - To były rewelacyjne igrzyska pod każdym względem. Mój przyjaciel Peter Novak, trener Martiny Sablikowej, mistrzyni olimpijskiej na 5000 m, twierdzi, że to były najlepsze igrzyska, na jakich był. Obiekty były znakomicie przygotowane, nie mogliśmy narzekać też na warunki mieszkaniowe. Na początku mieliśmy z tym małe problemy, ale to nie była wina organizatorów - uważa trener polskiej kadry.

Inne oblicze Rosji

Soczi do tej pory było znane jako letni kurort nad Morzem Czarnym. Wyjątkowo ciepło było również podczas igrzysk. Temperatura sięgała 20 stopni Celsjusza. Mimo to Rosjanie potrafili utrzymać obiekty w dobrym stanie. Tomaszowscy trenerzy zapamiętali zwłaszcza ceremonię otwarcia. - To było wyjątkowe widowisko. Największe wrażenie zrobił na mnie fragment, w którym boisko zamieniło się w salę balową. Balet, Czajkowski, teatr... Rosjanie pokazali to, czym mogą chwalić się na całym świecie - wspomina W. Kmiecik. - Wszystko było przygotowane na wysokim poziomie. Chcieli pokazać przede wszystkim swoją historię. Otwarcia igrzysk, jakie pamiętam, były na swój sposób specyficzne. Włosi w Turynie pokazali Pavarottiego i Ferrari, Francuzi sztukę futurystyczną, Japończycy swoją kulturę. Natomiast Rosja swoje drugie oblicze. Okazała się krajem otwartym, radosnym, a nie reżimowym jak sądzono - mówi P. Abratkiewicz. Igrzyska w Soczi były najdroższe w historii, pochłonęły około 50 miliardów dolarów. - Te kwoty mogą szokować, ale trzeba pamiętać, że większość tych pieniędzy poszło na infrastrukturę drogową i kolejową, nawet elektrownie. Te inwestycje były nie tylko na potrzeby igrzysk. Na terenie parku olimpijskiego już powstaje tor dla Formuły 1. Dzięki igrzyskom Soczi stało się nowoczesnym kurortem, które będzie przyciągać turystów. Planując igrzyska w Krakowie, też powinno się pomyśleć o późniejszym wykorzystaniu tych obiektów - twierdzi „Abraś”.

Zadaszyć tory

Sukcesy polskich łyżwiarzy wywołały dyskusję na temat budowy krytego toru dla panczenistów. Nawet dzieci witające medalistów na lotnisku w Warszawie rozwiesiły transparent „Do wybudowania hali łyżwiarskiej zostało 0,003 s (jedna bródka)”. Czy znowu skończy się na wielkim szumie i niezrealizowanych obietnicach polityków? - Najlepszym rozwiązaniem byłoby zadaszenie czterech polskich torów w: Tomaszowie, Warszawie, Zakopanem i Sanoku. To byłyby obiekty wielofunkcyjne, zawodnicy trenowaliby na nich zaledwie cztery godziny dziennie. Przez resztę czasu mogliby korzystać wszyscy chętni. Łyżwiarstwo w naszym kraju może stać się sportem powszechnym. Przecież ślizgawkę stworzoną na Stadionie Narodowym odwiedziło 100 tysięcy ludzi - twierdzi W. Kmiecik. - Dla Tomaszowa zadaszenie toru mogłoby oznaczać niesamowity rozwój. Pod względem szkolenia młodzieży, ale też organizacji zgrupowań. Służyłby głównie naszej kadrze, ale też reprezentacjom krajów, które nie mają takiego obiektu. Tor mógłby działać we współpracy z ośrodkiem w Spale. Trzeba wykorzystać sukces, jaki odniosła polska reprezentacja w Soczi, bo jak nie teraz, to kiedy? - pyta P. Abratkiewicz. Tomaszowscy trenerzy najważniejszą imprezę mają już za sobą, ale do końca sezonu zostało jeszcze kilka imprez Pucharu Świata i mistrzostwa świata w wielobojach. - Przyjechałem tylko na tydzień. Chciałbym poświęcić więcej czasu rodzinie. Na co dzień żona sama musi sobie radzić z dziećmi. Dzielnie znoszą wielomiesięczne rozłąki. Dziękujemy im za to. Najlepszym rozwiązaniem dla mnie byłoby, gdybym został na miejscu i pracował z naszymi młodymi łyżwiarzami. Na razie nie ma takich możliwości. Pracuję dla Rosjan. Myślę, że są zadowoleni z moich wyników, a jak będzie dalej, czas pokaże - kończy „Abraś”. ag

 

Szanse na medal ciągle niewielkie - Kręglarstwo klasyczne. Czternasta kolejka superligi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 9 (1232) z 28 lutego 2014 r.

 KS PILICA – MLKS TUCHOLANKA TUCHOLA 4:1 (3:1; 1:0; 2160:2003)

Kręglarze z Tomaszowa i Tucholi przed ligowym pojedynkiem na kręgielni OSiR przy ul. Strzeleckiej

Kręglarska ekipa Pilicy początek rundy rewanżowej miała fatalny, ale w końcu przełamała się i w tym roku zaczęła wygrywać. Tomaszowianie odnieśli drugie z rzędu zwycięstwo, pokonując u siebie ostatnią drużynę w tabeli.
Pilica Tomaszów – Tucholanka Tuchola 2:0 (4:1, 9:7, 2193:2157).
W obecnym sezonie system rozgrywania meczów został nieco zmieniony.
Do zdobycia jest 5 punktów – po jednym w czterech indywidualnych pojedynkach i jeden za zwycięstwo drużyny liczbą strąconych kołków.
Niedzielne spotkanie zaczęło się średnio. Co prawda Michał Dębicki gładko ograł rywala 4:0 543:484, ale obok junior Paweł Osiński uległ tucholaninowi 1:3 i 532:560. Wdrugiej turze tomaszowianie stanęli na wysokości zadania. Tadeusz Śliwiński wygrał 4:0 i 543:489, a obok KonradMocarski zwyciężył 4:0 i 542:470. Wpojedynkach nasi kręglarze wygrali 3:1, a doszedł im jeszcze punkt za wygraną kręglami 2160:2003. Piliczanie zdobyli ponadto punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu.WTucholi wygrali 5:0.
***
W czternastej kolejce padły jeszcze wyniki: Sokół Brzesko – Dziewiątka Amica I Wronki 0:2 (0:5, 4:12, 2074:2132), Polonia 1912 Leszno – Dziewiątka Amica II 2:0 (4:1, 10,5:5,5, 2278:2126),Alfa-Vector II Tarnowo Podgórne – Start Gostyń 2:0 (4:1, 12,5: 3,5, 2318:2094), pauzowała Alfa-Vector I.

Tabela:
1. Polonia 12 28 49-11
2. Alfa-Vector I 12 23 42,5-17,5
3. Alfa-Vector II 12 22 45-15
4. Pilica 12 18 37-23
5. Start 13 12 28-37
6. Dziewiątka II 13 12 24-41
7. Dziewiątka I 13 7 22-43
8. Sokół 12 6 18,5-41,5
9. Tucholanka 13 4 14-51
Piętnasta kolejka zaplanowana jest na 3 marca. Pilica pojedzie do Wronek, gdzie zmierzy się z Dziewiątką Amicą II. W listopadzie w Tomaszowie piliczanie wygrali 2:0 (5:0, 12:4, 2244:2053).

Najlepiej zadaszyć tor łyżwiarski w Tomaszowie Mazowieckim

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Najlepiej zadaszyć tor łyżwiarski w Tomaszowie [LIST]

Jacek Ferdzyn - architekt, współautor części projektu Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Spale 18.02.2014 , aktualizacja: 18.02.2014 20:24
 
Sukces Zbigniewa Bródki na Igrzyskach w Soczi ponownie mobilizuje rzeczników budowy w Polsce krytego toru łyżwiarskiego. Należy spróbować zjednoczyć siły w naszym województwie, aby pierwszym takim torem był obiekt w Tomaszowie Mazowieckim.
Sądzę, że mało osób zdaje sobie sprawę, że taki tor łyżwiarski istnieje. Położony centralnie, od węzła autostrad w Strykowie oddalony jest o około 65 kilometrów. Tuż pod bokiem istnieje znakomicie wyposażony Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Spale, oferujący wszystko, co niezbędne dla sportu na najwyższym, wyczynowym poziomie. Polskę stać dzisiaj na najwyżej jeden kryty tor. Nie musi on być położony wysoko, najczęściej ćwiczą nasi panczeniści na torach w Berlinie i Holandii, które są położone niżej niż Tomaszów Mazowiecki. Tor, prawie w środku Polski, będzie najbardziej dostępny dla młodzieży i sportowców z całego kraju.

Panie Ministrze Sportu, Pani Wojewodo, Panie Marszałku, zjednoczmy siły dla tej idei.

Więcej: www.lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,15484200,Najlepiej_zadaszyc_tor_lyzwiarski_w_Tomaszowie__LIST_.html

Apel Zbigniewa Bródki i Luizy Złotkowskiej - Czy w Polsce wreszcie powstanie tor łyżwiarski z prawdziwego zdarzenia?

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Polscy panczeniści mają dość trenowania zagranicą. Czy w Polsce wreszcie powstanie tor łyżwiarski z prawdziwego zdarzenia? Zdaniem Zbigniewa Bródki jest to konieczne, aby móc się przygotować do kolejnych igrzysk olimpijskich.
 

Powalczmy o kryty tor w Tomaszowie Mazowieckim

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 8 (1231) z 21 lutego 2014 r.

W sobotę, 15 lutego panczenista-strażak Zbigniew Bródka zadziwił cały sportowy świat, zdobywając złoty medal olimpijski na dystansie 1500 metrów. Do tego sukcesu doprowadził go tomaszowianin Wiesław Kmiecik. Zwycięstwo Polaka wywołało falę dyskusji na temat konieczności budowy zadaszonego toru łyżwiarskiego. Minister sportu Andrzej Biernat powiedział, że taki obiekt mógłby powstać w Tomaszowie Maz. Jednak do tego potrzebne jest również zaangażowanie władz samorządowych.

Sukcesów Justyny Kowalczyk i Kamila Stocha mogliśmy się spodziewac. Natomiast strażak z Domaniewic (w powiecie łowickim) zaskoczył wszystkich. Jego zwycięstwo było jednym z największych wydarzen na igrzyskach w Soczi. Stworzył niezapomniany spektakl, wygrywając złoty medal o trzy tysięczne sekundy (niespełna cztery centymetry). Z. Bródka, jak większość polskich łyżwiarzy, zaczynał na szkolnej ślizgawce. Stamtąd trafił do short tracku (na krótki tor). W swoich rodzinnych stronach nie miał gdzie trenowac. Przyjeżdżał więc do Tomaszowa. Później uczył się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Białymstoku i studiował w Opolu. Jednak w short tracku nie odnosił wielkich sukcesów. Ze sportu nie mógł się utrzymać, podjął więc prace. Został strażakiem. Wtedy na jego drodze pojawił się Wiesław Kmiecik. To właśnie trener z Tomaszowa odkrył wielki talent Bródki i przekonał do uprawiania łyżwiarstwa szybkiego na długim torze. W listopadzie 2011 r. tomaszowski szkoleniowiec po zawodach w Astanie zapisał w swoim notesie, że Z. Bródka będzie najlepszy na świecie. Miał rację. W ubiegłym roku łyżwiarz z Domaniewic zdobył Puchar Ś wiata na dystansie 1500 m, a wspólnie z kolegami wywalczył brązowy medal mistrzostw świata w biegu drużynowym. W Soczi pobiegł idealnie pokonując faworyzowanych Holendrów, Amerykanów i Kanadyjczyków. Komentatorzy z całego świata nie mogli uwierzyć, że w kraju mistrza olimpijskiego, nie ma zadaszonego toru łyżwiarskiego, na którym mógłby trenować.

Wiesław Kmiecik doczekał sie˛ w Soczi złotego medalu swojego podopiecznego. Teraz lobbuje za zadaszeniem tomaszowskiego toru.
Wiesław Kmiecik doczekał się w Soczi złotego medalu swojego podopiecznego.
Teraz lobbuje za zadaszeniem tomaszowskiego toru.


W Soczi o torze w Tomaszowie
Wiesław Kmiecik czekał na medal olimpijski swojego podopiecznego aż 20 lat (w 1994 r. w Lillehammer Jaromir Radke otarł się o podium, zajmując piąte miejsce). Już wtedy było głośno o tomaszowskiej kuźni łyżwiarskich talentów. Mówiło się też o zadaszeniu toru w Tomaszowie. Dyskusja wróciła cztery lata temu, kiedy polskie panczenistki przywiozły z igrzysk w Vancouver brązowy medal. Ich trenerem był również tomaszowianin Paweł Abratkiewicz, który w Soczi święci sukcesy z łyżwiarkami rosyjskimi (Olga Fatkulina została wicemistrzynią olimpijską na dystansie 500 m, a Olga Graf zdobyła brązowy medal na 3000 m). Po złotym medalu Z. Bródki znowu wrócił temat zadaszenia tomaszowskiego toru. Już przed igrzyskami trener Kmiecik w rozmowie z TIT mówił o koncepcji budowy takiego obiektu w naszym mieście.
- Płakać mi się chce, jak na to patrzę. Teraz już wszędzie na świecie jeździ się w halach, których w Polsce nie możemy się doczekać. Przygotowując się do sezonu, jeździmy głównie do Niemiec. Przykład biednego, małego Inzell pokazuje, że taki tor mógłby powstac również w Tomaszowie. Mamy wstępny kosztorys, który opiewa na 30 milionów złotych. Przy wydatkach na stadiony piłkarskie to jest śmiesznie mała kwota. To byłby obiekt wielofunkcyjny, nie tylko dla łyżwiarzy, ale też dla siatkówki, koszykówki, piłki nożnej, lekkiej atletyki. Wkoło boksy na siłownie i szatnie. Konstrukcja taka jak przy budowaniu hal przemysłowych, podobnie jak w hali w Berlinie. Wtedy mrożenie lodu byłoby tańsze - twierdzi szkoleniowiec polskiej kadry. O takich planach nasz trener mówił również w Soczi.

 

Wykorzystać szansę
W Polsce mamy cztery tory lodowe w: Warszawie, Zakopanem, Sanoku i Tomaszowie. żaden z nich nie jest zadaszony, dlatego nasi panczeniści, żeby rywalizować z najlepszymi na świecie, muszą jeździć na zgrupowania za granicę. Na całym świecie jest 31 hal lodowych, z czego 19 w Europie. Aż sześć mają Holendrzy (dominują w tej dyscyplinie), cztery Rosjanie, po trzy Niemcy i Norwegowie. Po jednym mają Szwedzi, Włosi, a nawet Białorusini. Jeszcze przed igrzyskami w Soczi Andrzej Biernat, minister sportu i turystyki zapowiedział, że w planach inwestycyjnych jego resortu na najbliższe dwa lata będzie zadaszenie toru łyżwiarskiego w Polsce. Wtedy wskazywał na Tomaszów albo Sanok. Co prawda w najlepszym stanie jest tor w Zakopanem, ale tam nie ma miejsca za zadaszenie i rozbudowę obiektu. Po tym jak Z. Bródka zdobył złoty medal tomaszowska kandydatura stała się o wiele mocniejsza. Tym bardziej, że mistrz olimpijski mieszka niedaleko naszego miasta, a trener kadry w samym Tomaszowie.

Minister sportu zapowiedział, że tor w Tomaszowie Maz. może zostać zadaszony.
Minister sportu zapowiedział, że tor w Tomaszowie Maz. może zostać zadaszony.

- Hala dla łyżwiarzy na pewno powstanie. Nie będzie to nowy obiekt, ale zadaszony zostanie jeden z już istniejących. W grę wchodzi Tomaszów lub Warszawa - powiedział minister Biernat. Oczywiście nie byłby to obiekt na miarę igrzysk olimpijskich (budowa takiego planowana jest w Krakowie), ale tor treningowy. Za Tomaszowem przemawia bliskość Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Spale, gdzie przyjeżdżający na zgrupowania łyżwiarze mogliby spać, jeść i korzystać z odnowy biologicznej oraz całego zaplecza ośrodka. A do Tomaszowa dojeżdżać tylko na treningi. Spalski ośrodek jest uznaną marką w całym sportowym świecie. Panczeniści byli już tam na zgrupowaniach (w okresie letnim). Nie tylko polska kadra, ale też Rosjanie, prowadzeni przez Pawła Abratkiewicza. Byli zachwyceni. Na pewno chętniej wracaliby do nas, gdyby tor w Tomaszowie został zadaszony.

Ministerstwo dołoży

Zmodernizowany i zadaszony tor mógłby nadal być własnością miasta, a ministerstwo sportu dokładałoby na jego utrzymanie ze względu na organizowane tutaj zgrupowania. Obiekt zarabiałby więc na siebie. Jeśli chodzi o samą budowę, to resort sportu mógłby partycypować w kosztach. Wyłożyć nawet 15 milionów na ten cel z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Z tej właśnie puli rozpocznie się niebawem remont spalskiej hali lekkoatletycznej (pochłonie 20 milionów złotych). Miasto, wspólnie z powiatem, musiałoby poszukać możliwości sfinansowania drugiej połowy tej inwestycji. Mógłby pomóc też Urząd Marszałkowski w Łodzi. Środki na ten cel ma przecież Totalizator Sportowy. Pieniądze z budżetu miasta (kilka milionów w perspektywie trzech lat) stanowiłoby tylko uzupełnienie tej inwestycji. - 50 procent dofinansowania z resortu sportu to stanowczo za mało. Łącznie z dodatkową infrastrukturą taka inwestycja pochłonęłaby nawet 40 milionów złotych. Nie bylibyśmy w stanie wyłożyć z własnych środków połowy tej kwoty. Gdyby władze centralne sfinansowały obiekt w całości lub partycypowały w większości jego kosztów, to taka inicjatywa stałaby się bardziej realna. Wtedy, jak najbardziej, byśmy za nią optowali i dawali pieniądze na utrzymanie toru. Póki co będziemy się ubiegać w ministerstwie o pieniądze na dofinansowanie remontu samej maszynowni toru - mówi Jakub Pietkiewicz, pełnomocnik prezydenta ds. komunikacji społecznej. Wydaje się, że władze naszego miasta nadal chcą stosować połowiczne rozwiązania. Tak jak dekadę temu, kiedy na modernizację toru wydano kilka milionów złotych, a do dzisiaj są problemy z mrożeniem nawierzchni. Nikt wtedy nie pomyślał, żeby go odpowiednio zagospodarować.

Maszynownia tomaszowskiego toru czeka na remont od 30 lat.

Maszynownia tomaszowskiego toru czeka na remont od 30 lat.

Od ponad 30 lat na modernizację czeka maszynownia. Przestarzałe są również urządzenia do konserwacji toru. Szatnie dla zawodników i pomieszczenia biurowe znajdują się w baraku, który miał tylko tymczasowo spełniać tę funkcję. Obiekt jest wykorzystywany zaledwie przez trzy zimowe miesiące. Tory łyżwiarskie w całej Europie są dostępne przez cały rok. Pełnią też funkcje hal widowiskowych i służą innym dyscyplinomsportu. Taką wizję miał już Bogusław Drozdowski, twórca i pomysłodawca tomaszowskiego toru. Trzy dekady temu widział potrzebę zadaszenia toru, ale nie mógł przekonać do tego pomysłu władz miasta. Może ta sztuka uda się trenerowi Kmiecikowi. Ma za sobą mocny argument w postaci olimpijskiego złota.

Lata 80. XX w. Młodzi łyżwiarze podczas treningu.
Lata 80. XX w. Młodzi łyz˙wiarze podczas treningu.

Marzenia się spełniają - Tomaszowski trener łyżwiarstwa szybkiego Wiesław Kmiecik, jako szkoleniowiec kadry narodowej w sobotę triumfował wraz ze swym podopiecznym Zbigniewem Bródką na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 8 (1231) z 21 lutego 2014 r.

foto4682

Zbigniew Bródka i Wiesław Kmiecik
źródło www.lowicz.gosc.pl/

Tomaszowski trener łyżwiarstwa szybkiego Wiesław Kmiecik, jako szkoleniowiec kadry narodowej w sobotę triumfował wraz ze swym podopiecznym Zbigniewem Bródką, który zdobył złoty medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi w biegu na 1500 m.

15 lutego 2014 roku zapisał się w historii polskiego sportu złotymi zgłoskami. Po południu rywalizację na dystansie 1500 metrów rozpoczęli panczeniści, w tym trzech Polaków. Kibice najbardziej liczyli na medal Zbigniewa Bródki. Zawodnik Błyskawicy Domaniewice w ubiegłym roku zdobył Puchar Świata na tym dystansie i wymieniany był w gronie faworytów, ale z pewnością nie do złota. Tymczasem skromny strażak z Łowicza zdobył mistrzostwo olimpijskie, wygrywając o 0,003 sekundy z głównym faworytem Koenem Verweiem z Holandii. Bródka swoje największy sukcesy osiągnąłwkadrze narodowej, gdy jej szkoleniowcem został Wiesław Kmiecik, trener Pilicy Tomaszów. Kmiecik urodził się w Gorlicach, łyżwiarstwa uczył się w Zakopanem, a do Tomaszowa przyjechał prawie 30 lat temu jakomłody trener. W latach 90. ubiegłego wieku był trenerem reprezentacji Polski. Po latach wrócił do kadry. Teraz mógł się cieszyć zmedalu swojego zawodnika – pierwszego złotego medalu polskiego panczenisty.