ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE

Apel Zbigniewa Bródki i Luizy Złotkowskiej - Czy w Polsce wreszcie powstanie tor łyżwiarski z prawdziwego zdarzenia?

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Polscy panczeniści mają dość trenowania zagranicą. Czy w Polsce wreszcie powstanie tor łyżwiarski z prawdziwego zdarzenia? Zdaniem Zbigniewa Bródki jest to konieczne, aby móc się przygotować do kolejnych igrzysk olimpijskich.
 

Powalczmy o kryty tor w Tomaszowie Mazowieckim

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 8 (1231) z 21 lutego 2014 r.

W sobotę, 15 lutego panczenista-strażak Zbigniew Bródka zadziwił cały sportowy świat, zdobywając złoty medal olimpijski na dystansie 1500 metrów. Do tego sukcesu doprowadził go tomaszowianin Wiesław Kmiecik. Zwycięstwo Polaka wywołało falę dyskusji na temat konieczności budowy zadaszonego toru łyżwiarskiego. Minister sportu Andrzej Biernat powiedział, że taki obiekt mógłby powstać w Tomaszowie Maz. Jednak do tego potrzebne jest również zaangażowanie władz samorządowych.

Sukcesów Justyny Kowalczyk i Kamila Stocha mogliśmy się spodziewac. Natomiast strażak z Domaniewic (w powiecie łowickim) zaskoczył wszystkich. Jego zwycięstwo było jednym z największych wydarzen na igrzyskach w Soczi. Stworzył niezapomniany spektakl, wygrywając złoty medal o trzy tysięczne sekundy (niespełna cztery centymetry). Z. Bródka, jak większość polskich łyżwiarzy, zaczynał na szkolnej ślizgawce. Stamtąd trafił do short tracku (na krótki tor). W swoich rodzinnych stronach nie miał gdzie trenowac. Przyjeżdżał więc do Tomaszowa. Później uczył się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Białymstoku i studiował w Opolu. Jednak w short tracku nie odnosił wielkich sukcesów. Ze sportu nie mógł się utrzymać, podjął więc prace. Został strażakiem. Wtedy na jego drodze pojawił się Wiesław Kmiecik. To właśnie trener z Tomaszowa odkrył wielki talent Bródki i przekonał do uprawiania łyżwiarstwa szybkiego na długim torze. W listopadzie 2011 r. tomaszowski szkoleniowiec po zawodach w Astanie zapisał w swoim notesie, że Z. Bródka będzie najlepszy na świecie. Miał rację. W ubiegłym roku łyżwiarz z Domaniewic zdobył Puchar Ś wiata na dystansie 1500 m, a wspólnie z kolegami wywalczył brązowy medal mistrzostw świata w biegu drużynowym. W Soczi pobiegł idealnie pokonując faworyzowanych Holendrów, Amerykanów i Kanadyjczyków. Komentatorzy z całego świata nie mogli uwierzyć, że w kraju mistrza olimpijskiego, nie ma zadaszonego toru łyżwiarskiego, na którym mógłby trenować.

Wiesław Kmiecik doczekał sie˛ w Soczi złotego medalu swojego podopiecznego. Teraz lobbuje za zadaszeniem tomaszowskiego toru.
Wiesław Kmiecik doczekał się w Soczi złotego medalu swojego podopiecznego.
Teraz lobbuje za zadaszeniem tomaszowskiego toru.


W Soczi o torze w Tomaszowie
Wiesław Kmiecik czekał na medal olimpijski swojego podopiecznego aż 20 lat (w 1994 r. w Lillehammer Jaromir Radke otarł się o podium, zajmując piąte miejsce). Już wtedy było głośno o tomaszowskiej kuźni łyżwiarskich talentów. Mówiło się też o zadaszeniu toru w Tomaszowie. Dyskusja wróciła cztery lata temu, kiedy polskie panczenistki przywiozły z igrzysk w Vancouver brązowy medal. Ich trenerem był również tomaszowianin Paweł Abratkiewicz, który w Soczi święci sukcesy z łyżwiarkami rosyjskimi (Olga Fatkulina została wicemistrzynią olimpijską na dystansie 500 m, a Olga Graf zdobyła brązowy medal na 3000 m). Po złotym medalu Z. Bródki znowu wrócił temat zadaszenia tomaszowskiego toru. Już przed igrzyskami trener Kmiecik w rozmowie z TIT mówił o koncepcji budowy takiego obiektu w naszym mieście.
- Płakać mi się chce, jak na to patrzę. Teraz już wszędzie na świecie jeździ się w halach, których w Polsce nie możemy się doczekać. Przygotowując się do sezonu, jeździmy głównie do Niemiec. Przykład biednego, małego Inzell pokazuje, że taki tor mógłby powstac również w Tomaszowie. Mamy wstępny kosztorys, który opiewa na 30 milionów złotych. Przy wydatkach na stadiony piłkarskie to jest śmiesznie mała kwota. To byłby obiekt wielofunkcyjny, nie tylko dla łyżwiarzy, ale też dla siatkówki, koszykówki, piłki nożnej, lekkiej atletyki. Wkoło boksy na siłownie i szatnie. Konstrukcja taka jak przy budowaniu hal przemysłowych, podobnie jak w hali w Berlinie. Wtedy mrożenie lodu byłoby tańsze - twierdzi szkoleniowiec polskiej kadry. O takich planach nasz trener mówił również w Soczi.

 

Wykorzystać szansę
W Polsce mamy cztery tory lodowe w: Warszawie, Zakopanem, Sanoku i Tomaszowie. żaden z nich nie jest zadaszony, dlatego nasi panczeniści, żeby rywalizować z najlepszymi na świecie, muszą jeździć na zgrupowania za granicę. Na całym świecie jest 31 hal lodowych, z czego 19 w Europie. Aż sześć mają Holendrzy (dominują w tej dyscyplinie), cztery Rosjanie, po trzy Niemcy i Norwegowie. Po jednym mają Szwedzi, Włosi, a nawet Białorusini. Jeszcze przed igrzyskami w Soczi Andrzej Biernat, minister sportu i turystyki zapowiedział, że w planach inwestycyjnych jego resortu na najbliższe dwa lata będzie zadaszenie toru łyżwiarskiego w Polsce. Wtedy wskazywał na Tomaszów albo Sanok. Co prawda w najlepszym stanie jest tor w Zakopanem, ale tam nie ma miejsca za zadaszenie i rozbudowę obiektu. Po tym jak Z. Bródka zdobył złoty medal tomaszowska kandydatura stała się o wiele mocniejsza. Tym bardziej, że mistrz olimpijski mieszka niedaleko naszego miasta, a trener kadry w samym Tomaszowie.

Minister sportu zapowiedział, że tor w Tomaszowie Maz. może zostać zadaszony.
Minister sportu zapowiedział, że tor w Tomaszowie Maz. może zostać zadaszony.

- Hala dla łyżwiarzy na pewno powstanie. Nie będzie to nowy obiekt, ale zadaszony zostanie jeden z już istniejących. W grę wchodzi Tomaszów lub Warszawa - powiedział minister Biernat. Oczywiście nie byłby to obiekt na miarę igrzysk olimpijskich (budowa takiego planowana jest w Krakowie), ale tor treningowy. Za Tomaszowem przemawia bliskość Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Spale, gdzie przyjeżdżający na zgrupowania łyżwiarze mogliby spać, jeść i korzystać z odnowy biologicznej oraz całego zaplecza ośrodka. A do Tomaszowa dojeżdżać tylko na treningi. Spalski ośrodek jest uznaną marką w całym sportowym świecie. Panczeniści byli już tam na zgrupowaniach (w okresie letnim). Nie tylko polska kadra, ale też Rosjanie, prowadzeni przez Pawła Abratkiewicza. Byli zachwyceni. Na pewno chętniej wracaliby do nas, gdyby tor w Tomaszowie został zadaszony.

Ministerstwo dołoży

Zmodernizowany i zadaszony tor mógłby nadal być własnością miasta, a ministerstwo sportu dokładałoby na jego utrzymanie ze względu na organizowane tutaj zgrupowania. Obiekt zarabiałby więc na siebie. Jeśli chodzi o samą budowę, to resort sportu mógłby partycypować w kosztach. Wyłożyć nawet 15 milionów na ten cel z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Z tej właśnie puli rozpocznie się niebawem remont spalskiej hali lekkoatletycznej (pochłonie 20 milionów złotych). Miasto, wspólnie z powiatem, musiałoby poszukać możliwości sfinansowania drugiej połowy tej inwestycji. Mógłby pomóc też Urząd Marszałkowski w Łodzi. Środki na ten cel ma przecież Totalizator Sportowy. Pieniądze z budżetu miasta (kilka milionów w perspektywie trzech lat) stanowiłoby tylko uzupełnienie tej inwestycji. - 50 procent dofinansowania z resortu sportu to stanowczo za mało. Łącznie z dodatkową infrastrukturą taka inwestycja pochłonęłaby nawet 40 milionów złotych. Nie bylibyśmy w stanie wyłożyć z własnych środków połowy tej kwoty. Gdyby władze centralne sfinansowały obiekt w całości lub partycypowały w większości jego kosztów, to taka inicjatywa stałaby się bardziej realna. Wtedy, jak najbardziej, byśmy za nią optowali i dawali pieniądze na utrzymanie toru. Póki co będziemy się ubiegać w ministerstwie o pieniądze na dofinansowanie remontu samej maszynowni toru - mówi Jakub Pietkiewicz, pełnomocnik prezydenta ds. komunikacji społecznej. Wydaje się, że władze naszego miasta nadal chcą stosować połowiczne rozwiązania. Tak jak dekadę temu, kiedy na modernizację toru wydano kilka milionów złotych, a do dzisiaj są problemy z mrożeniem nawierzchni. Nikt wtedy nie pomyślał, żeby go odpowiednio zagospodarować.

Maszynownia tomaszowskiego toru czeka na remont od 30 lat.

Maszynownia tomaszowskiego toru czeka na remont od 30 lat.

Od ponad 30 lat na modernizację czeka maszynownia. Przestarzałe są również urządzenia do konserwacji toru. Szatnie dla zawodników i pomieszczenia biurowe znajdują się w baraku, który miał tylko tymczasowo spełniać tę funkcję. Obiekt jest wykorzystywany zaledwie przez trzy zimowe miesiące. Tory łyżwiarskie w całej Europie są dostępne przez cały rok. Pełnią też funkcje hal widowiskowych i służą innym dyscyplinomsportu. Taką wizję miał już Bogusław Drozdowski, twórca i pomysłodawca tomaszowskiego toru. Trzy dekady temu widział potrzebę zadaszenia toru, ale nie mógł przekonać do tego pomysłu władz miasta. Może ta sztuka uda się trenerowi Kmiecikowi. Ma za sobą mocny argument w postaci olimpijskiego złota.

Lata 80. XX w. Młodzi łyżwiarze podczas treningu.
Lata 80. XX w. Młodzi łyz˙wiarze podczas treningu.

Marzenia się spełniają - Tomaszowski trener łyżwiarstwa szybkiego Wiesław Kmiecik, jako szkoleniowiec kadry narodowej w sobotę triumfował wraz ze swym podopiecznym Zbigniewem Bródką na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 8 (1231) z 21 lutego 2014 r.

foto4682

Zbigniew Bródka i Wiesław Kmiecik
źródło www.lowicz.gosc.pl/

Tomaszowski trener łyżwiarstwa szybkiego Wiesław Kmiecik, jako szkoleniowiec kadry narodowej w sobotę triumfował wraz ze swym podopiecznym Zbigniewem Bródką, który zdobył złoty medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi w biegu na 1500 m.

15 lutego 2014 roku zapisał się w historii polskiego sportu złotymi zgłoskami. Po południu rywalizację na dystansie 1500 metrów rozpoczęli panczeniści, w tym trzech Polaków. Kibice najbardziej liczyli na medal Zbigniewa Bródki. Zawodnik Błyskawicy Domaniewice w ubiegłym roku zdobył Puchar Świata na tym dystansie i wymieniany był w gronie faworytów, ale z pewnością nie do złota. Tymczasem skromny strażak z Łowicza zdobył mistrzostwo olimpijskie, wygrywając o 0,003 sekundy z głównym faworytem Koenem Verweiem z Holandii. Bródka swoje największy sukcesy osiągnąłwkadrze narodowej, gdy jej szkoleniowcem został Wiesław Kmiecik, trener Pilicy Tomaszów. Kmiecik urodził się w Gorlicach, łyżwiarstwa uczył się w Zakopanem, a do Tomaszowa przyjechał prawie 30 lat temu jakomłody trener. W latach 90. ubiegłego wieku był trenerem reprezentacji Polski. Po latach wrócił do kadry. Teraz mógł się cieszyć zmedalu swojego zawodnika – pierwszego złotego medalu polskiego panczenisty.

Ola w złocie - Młodzieżowe łyżwiarstwo szybkie w wydaniu mistrzowskim

KS Pilica. Opublikowano w W mediach

Tomaszowski Informator Tygodniowy Numer: 8 (1231) z 21 lutego 2014 r.

Tomaszowscy medaliści zakopańskich zawodów ze swoimi trenerami

Tomaszowscy medaliści zakopańskich zawodów ze swoimi trenerami

Dziesięć medali (w tym pięć najcenniejszych) zdobyli reprezentanci Tomaszowa w Zakopanem, gdzie odbyły się zawody łyżwiarstwa szybkiego w ramach XX Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Zimowych „Śląsk 2014” oraz mistrzostwa Polski juniorów. Pięć złotych krążków zawisło na szyi Aleksandry Kapruziak. Ola Kapruziak z Pilicy Tomaszów była gwiazdą mistrzostw juniorów. Wygrała wszystkie cztery wyścigi indywidualne i wielobój. Do tego dołożyła srebro w biegu drużynowym. Wyniki tomaszowianek:
500 m – 1. Kapruziak 42,01, 8. Katarzyna Bastrzyk 47,81, 10. Weronika Krakowiak 49,21,
1000 m – 1. Kapruziak 1.23,01, 9. Krakowiak 1.37,99, 10. Bastrzyk 1.38,25,
1500 m – 1. Kapruziak 2.08,45, 9. Krakowiak 2.34,20, 10. Bastrzyk 2.40,39,
3 km – 1. Kapruziak 4.41,79, 5. Krakowiak 5.33,39, 9. Bastrzyk 5.52,44,
wielobój – 1. Kapruziak 173,297, 8. Krakowiak 205,170, 9. Bastrzyk 209,138.
Bieg drużynowy na sześć okrążeń toru wygrałaMałopolska. Łódzkie było drugie. Drużynę Pilicy tworzyły: Kapruziak, Krakowiak i Bastrzyk.
Mistrzem Polski juniorów został Piotr Michalski z Górnika Sanok, który wygrał wszystkie biegi. W Zakopanem byli trzej tomaszowianie. Nie błyszczeli. Ich wyniki:
500m – 5.Piotr Bojanowski 40,73, 9.Sebastian Król 41,61, 12.Damian Śmigiel 42,78,
1500 m – 7. Król 2.06,19, 12. Bojanowski 2.11,49, 15. Śmigiel 2.19,09,
3 km – 5. Król 4.21,20,
5 km – 5. Król 7.48,27.
W wieloboju na szóstej pozycji sklasyfikowany był tylko Król (174,034 pkt).
Był jeszcze bieg na 1000 m, w którym nasi zajęli miejsca: 6. Bojanowski 1.20,40, 7. Król 1.21,34, 13. Śmigiel 1.30,55. Dwaj tomaszowianie cieszyli się za to z brązowego krążka po biegu drużynowym. Ekipę Łódzkiego tworzyli Król i Bojanowski oraz Wojciech Sut z Błyskawicy Domaniewice.*
**
Wolimpiadziemłodzieży niemieliśmy takich sukcesów. Jedyny krążek indywidualnie wywalczyla Natalia Kowalska z Pilicy, zajmując trzecie miejsce w sprincie. Do tego dołożyła srebrny krążek w biegu drużynowym. Ekipę Łódzkiego tworzyła wraz z koleżanką klubową Magdaleną Bednarek iAmandą Kaczmarek z Pilicy. Zawody zdominowały zawodniczki Cuprum Lubin. Wszystkie biegi wygrała Andżelika Wójcik przed Kają Ziomek.
Wyniki naszych dziewczyn:
500m – 3. Kowalska 46,66, 6.Amanda Kaczmarek 47,50, 10. Magdalena Bednarek 51,65,
1000m – 4.Kowalska 1.35,42, 7.Kaczmarek 1.38,60, 9. Bednarek 1.42,42,
1500m – 4.Kowalska 2.29,43, 7.Kaczmarek 2.36,07,
3 km – 6. Bednarek 5.35,70, 7. Kowalska 5.39,55, 8. Kaczmarek 5.55,14,
wielobój – 5. Kowalska 200,772, 7. Kaczmarek 208,013, 8. Bednarek 210,873.
W rywalizacji chłopców mistrzem OOMw wieloboju został Dawid Burzkowski z SNPTT 1907 Zakopane, który wygrał 3 i 5 km, a na 500 i 1500 m był drugi. Tomaszowianie wypadli dość słabo. Z jedynego medalu cieszyliśmy się po biegu drużynowym, gdy Łódzkie zajęło drugie miejsce za Małopolską. Barw naszego województwa bronili Mateusz Owczarek i Mateusz Aftyka z Pilicy oraz Sebastian Janicki z Błyskawicy.
Wyniki naszych panczenistów:
500 m – 5. Mateusz Owczarek 40,61, 10. Mateusz Aftyka (obaj Pilica) 41,88, 18.Albert Kołodziejczyk (IUKS 9) 43,84, 1000 m – 7. Owczarek 1.12,60, 9.Aftyka 1.29,44, 18. Albert Kołodziejczyk 1.35,06, 1500 m – 7. Owczarek 2.12,60, 9.Aftyka 2.14,25, 10. Kołodziejczyk 2.16,35, 3 km – 4. Owczarek 4.23,33, 6. Aftyka 4.37,10, 12. Kołodziejczyk 4.43,35, 5 km – 5. Owczarek 7.52,81, 10. Kołodziejczyk 8.26,27, 12.Aftyka 8.36,04,
wielobój – 4. Owczarek 175,979 pkt, 9. Aftyka 184,417, 10. Kołodziejczyk 187,142.
W biegu na 1000 m Owczarek był piąty (1.20,62),Aftyka szósty (1.22,76), a Kołodziejczyk dwunasty (1.25,88). W łącznej klasyfikacji klubowej chłopców i dziewcząt w OOM wygrał Górnik Sanok 131,33 pkt. Drugie było Cuprum Lubin 117 pkt, a Pilica zajęła trzecie miejsce, gromadząc 115,66 pkt. Błyskawica była siódma (51), a Dziewiątka dziesiąta (18).
W klasyfikacji województw Łódzkie wypadło lepiej niż w poprzednich sezonach i wygrało z dorobkiem 180,66 pkt. Druga byłaMałopolska 175,67 pkt, a trzecie Podkarpacie 131,33 pkt. Szkoleniowcami panczenistów są Jolanta Kmiecik i Marek Łakomski.